wtorek, 24 maja 2016

Powrót?

Kochani o rany jak mnie tu długo nie było.Mam dla was nie wiem,czy dobrą,czy złą wiadomość.Powracam.Nie tu,ale na założyłam konto (w sumie już w ciul dawno) na wattpadzie,a taaaaaaaaaam...Jest prolog mojego nowego bloga.Linka macie tu.
Tak więc jak chcecie to możecie wpadać.No to na tyle.

A prawie zapomniałam.Szykuje się dużo nowości więc czekajta,ale od razu mówię to zajmie trochę czasu.To teraz już na prawdę do zobaczenie mam nadzieje w jak najbliższym czasie.

niedziela, 10 stycznia 2016

Naprawdę koniec z blogiem!

Nie myślałam,że nadejdzie ten moment,ale nadszedł i muszę się przyznać,że zamykam bloga.Teraz tak na serio.Nie mam weny.Nie umiem  już pisać o Jasiu.Przepraszam was za to z całego serca.Trzymajcie się <3

Piosenka na sam koniec [*]

sobota, 12 września 2015

Special?!

Special?!Postanowiłam iż jest was tu już ponad 5 000 ( WOW ) napiszę piętnaście rzeczy o mnie tak wiec jedziemy.

1.Moją pierwszy youtuberką była Młoteczka i Kina z serią z Simsów i oglądam ją 3 lata.
2.Moim ulubiony serialem jest "Austin&Ally" oraz "Faking It".
3.Fanką R5 jestem od 2 lat,a Rossa 3 lata.
4.Ubóstwiam żelki.
5.Lubię gotować i czytać ff oraz "Gwiazd Naszych Wina".
6.Byłam przez miesiąc kwiatonators.
7.Uwielbiam malować paznokcie (sobie,bo innym nie umiem).
8.ReZiego oglądam od roku.
9.Mam bluzę i koszulkę "Rezi Style".
10.Piszę od 4 klasy z roczną przerwą.
11.Jestem teraz w 1 gimnazjum.
12.Mam swojego misia od 3 lat z którym zawsze śpię.
13.Uwielbiam kolor czarny i niebieski.
14.Kocham słuchać muzyki.
15.Mam dziwne sny typu idę przez lat a tam rzymianie z "Asterixa i Oberixa" i dają mi konia a jednego ze swoich wykopują w chmury,a ja zostaje ich przywódcą.

No więc to na tyle mam nadzieje,że special wam się spodobał,myślę nad następnym rozdziałem i na drugim blogu jak i tu tak więc komentujcie,bo to naprawdę daję kopa do następnego,czesć.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Koniec z blogiem!!

Tak jak tytuł mówi koniec z blogiem.Czemu?Bo:
1.Nie mam weny
2.Zakładam 2 bloga.
Tak więc papa :(





















HAHAHA Mam nadzieje,że nabraliście się na trola i dało mi się was nabrać,co do tematu to nie zmykam bloga tylko zwieszam do odwołania i musicie się przyzwyczaić do tego,że rozdziały będą się tu pojawiały rzadko,bo jak mówiłam wyżej nie mam weny.Druga sprawa założyłam bloga.Jest on o ReZim,ponieważ zauważyłam,że blogów o Remku jest bardzo mało,bo znalazłam 3 z tego jeden jest zawieszony,a ostatnio coraz więcej historii w mojej głowie wyobraża się o Remku tak więc linka podam wam za chwile i wracając do tematu tego bloga jeszcze raz powtarzam nie zamykam go tylko rozdziały będą się ukazywały,co jakiś czas,bo po pierwsze teraz idę do gimnazjum i będę miała więcej nauki i jak powtarzałam NIE.MAM.WENY.Więc pozdrawiam wszystkich i idę jeść zupę,którą mama zrobiła.Trzymajcie się,Cześć :)


http://areyouwithmerezi.blogspot.com/ <---- To mój nowy blog wpadajcie :)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Recenzja filmu Transformer:Wiek Zagłady

Hej dzisiaj mam dla was recenzje filmu Transformers:Wiek Zagłady.Od dawna się zbierałam,aby napisać tą recenzję.Czemu?Nie wiem,albo nie miałam czasu,albo zapominałam,żeby być na bieżąco wyskakuje do was z ..takim gównem.Jej.No dobra na filmie byłam w czerwcu ubiegłego roku.Byłam na nim z tatą i bratem ciotecznym.Wszystko zapowiadało się dobrze,nie było kolejki do kas na sali było mało osób,problemy zaczęły się dopiero jak rozpoczął się film.
1.Inni bohaterowie.To pierwszy minus i chyba największy,bo od kiedy oglądam Transformers to jestem przyzwyczajona do nich i chyba nigdy się nie odzwyczaję,w 3 części pogodziłam się z Megan Fox,ale żeby samego Sia i innych to po prostu przesada.Z tym się nie pogodzę.
2.Zachowanie autobotów.Zrobiło mi się smutno kiedy zobaczyłam jak Bumblebee odszedł od Sam'a.No,ale nie będę kwestionować w decyzje reżysera.
3.Soundtrack.Taaaaak to też jeden z minusów,ponieważ w poprzednich częściach soundtrack nagrywał Linkin Park,a teraz dupcia.

Tak więc to tyle na dzisiaj myślę,że się spodobało na ile oceniam film? Szczerze? 2/10,albo 1/10.
Nie polecam.Co do rozdziału to mam go na kompie drugim i nie mogę na razie wstawić,tak więc bajo!

Piosenka na dziś. :)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Opowiadanie o JDabrowsky cz.4

,,...-Nie,zaczekaj-powiedziałam."
Chłopak odwrócił się niespodziewanie w moja stronę przez,co staliśmy niebezpiecznie blisko siebie.Nagle zaczeliśmy się do siebie zbliżać.Moje myśli ciągle krążyły wokół tego co się za raz wydarzy.Nawet nie zaóważyłam jak Jaś zaczął delikatnie muskać moje usta.Czułam się magicznie.Chciałam,aby ten momet się nigdy nie kończył,ale nasze pieszczoty musiał przerwać pewien osobnik typu męskiego oraz posiadane przez niego dziecko typu żeńskiego.Inaczej,mój tata wrócił do domu wraz z moją siostrą odebraną,co dopiero z przedszkola.Jak najszybciej się od siebie odkleiliśmy i staliśmy w bez ruchu do puki do kuchni nie wszedł mój tata i dał mi buziaka w policzek mówiąc coś w stylu ,,Hej",ale go nie słuchałam tylko patrzyłam w przestrzeń ocknęłam się
-Samolocik!-krzyczała na cały dom.Bez wszelkiego gadania wzięłam ją na barana i ruszyłam ku ogrodowi.Razem z siostrą otworzyliśmy drzwi balkonowe i zaczęliśmy biegać po ogródku.Zastanawiało mnie tylko jedno.Gdzie jest do cholery Jasiek?Odkąd mój tata wszedł do kuchnie tak powiem jednym słowem się zawiesiłam.

~~~Oczami Jasia~~~~~
Stałem koło samochody ojca Julki i pomagałem jej tacie wnosić rzeczy do domu kiedy zaóważyłem dziewczynę z dzieckiem na baranach.Bez wszelkiego namysłu spytałem:
-Kim jest ta dziewczynka na baranach u Julki?-po chwili jebłem się mocno w łeb z powodu mojej głupoty.Chociaż dobrze,że się spytałem mogłem się jeszcze upewnić.
-To siostra Julki,Martyna-odrzekł jej tata otwierajac drzwi do domu,aby przejść do (jak dla niego) najważniejszego pokoju w domu.Miałem,co do tego inne zdanie,ale to jego sprawa.Dla mnie najwarzniejszym miejscem w domu jest mój pokój i łazienka.W łazience możesz się wysrać i nikt cię nie będzie podglądać,ale najwiekszą wagę przywiązuje do mojej sypialni.To miejsce jest dla mnie święte,to tam zawsze płacze jak jest mi smutno,tam nagrywam filmiki,tam się najczęściej śmieje i to ten pokój tak jakby jest moim kościołem niektórzy nie wyobrazają sobie życia bez na przykład kuchni,albo salonu,ale większość osób w tym ja uważa,że to miejsce jest dla nich najważniejsze.Ja tak mam,to tam zawsze przeżywałem wszystko na przykład jak mój chomik-Tomasz zmarł,albo po stracie jednej z najważniejszych osób w moim otoczeniu dziadka Włodka.To było straszne.Płakałem.Tak,płakałem faceci też czasem płaczą.Nie są bez uczuciowymi robotami,bez współczującymi dupkami.Taki pogląd na świat facetów ma większość kobiet.Niestety nas nie znająna dwie dziewczyny w ogródku biegające w kółku.
-Idź jak chcesz-powiedział spokojnie kładąc rękę na moim ramieniem.
-Ale...-nie dał mi dokończyć.
-Gapisz się na nie z jakieś 5 min.Idź ja sobie dam radę-powiedział i uśmiechnął się ciepło.Powoli ruszyłem w stronę pokoju na świeżym powietrzu.Biegały tam chyba dobrze się bawiąc.Uśmiechnąłem się na ten widok,był uroczy.Nagle Julka walnęła się na ziemie krzycząc,że się poddaje.Cicho się zaśmiałem.Jej głowa zwróciła się w moja stronę i prychnęła urażona w moją stronę:
-Z czego rżysz?-spytała podpierając się łokciami z udawaną powagą,zbyt dobrze rozpoznałem ten wyraz twarzy,zbyt często ja widziałem.
-Ale ty masz słabą kondycje-powiedziałem powstrzymując się od śmiechu.
-To spróbuj ją udźwignąć,zobaczymy jaki kozak z ciebie-odpowiedziała dumna z siebie Julka.
-Ok.Podniosę ciebie i Martę i nawet nie drgnę,zakład stoi-spytałem pewny siebie.Podając jej rękę.
-Ok.-powiedziała uściskająż ją i wyprostowała się dumnie.Miałem na nią chaczyk.
-Ale nie myśl,że zakładam się o nic-powiedziałem po chwili z chytrym uśmieszkiem.Momentalnie mina jej zrzędła.
-Przepraszam,co?Musze wykonać jakieś zadanie jak przegram-odpowiedziała zszokowana.
-Po pierwsze widać,że ktoś tu się boi,po drugie na tym polegają zakłady,po trzecie musisz pójść ze mną na imprezę organizowaną przez mojego kumpla Florka i pocałować mnie-powiedziałem wyprostowują się.Widać była zdezoriętowana.
-Przepraszam,co?!Nigdy w życiu!-wiedziałem,że się nie zgodzi.Więc podszedłem do niej bliżej,że prawie stało by się to,co w kuchni.Zrobiłem jak to mam w zwyczaju minę pedofila.Zaczeła sie cicho śmiać.
-Haha zapomnij,nigdy w życiu-powiedziała zakładając ręce na piersi.Przez,co wygladała na pewną siebie.
-No trudno ja jak bym przegrał mógł bym zdjąć koszulkę i wskoczyć do dużego basenu z lodowatą woda no,ale trudno.Skoro nie chcesz to nie zmuszam-powiedziłaem cofając się do drzwi.Chyba ją to przekonało,bo wskoczyła mi na plecy i szepnęła mi do ucha,przez co przeszły mię ciarki:
-Ok,umowa stoi.Teraz bież Martynę

wtorek, 24 marca 2015

1 000 WEJŚĆ WOWWW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

MATKO BOSKA 1 000 PACZAJĄCYCH!WOW!OK spokojnie.Dobra dziękuje bardzo za 1 000 wyświetleń!Z tej okazji założę specjalną stronę.
Dzięki PAAAAAAAAAAAAAAA!